Jesteś tutaj
Strona główna > Uroda > Pielęgnowanie cery młodzieńczej

Pielęgnowanie cery młodzieńczej

Leczenie szczepionkami, mlekiem, krwią własną i podobnymi metodami stosują lekarze zwłaszcza w postaciach ropowiczych, skupionych i rozpływnych trądzika młodzieńczego, w których poszczególne krosty stają się prawdziwymi czyrakami, ropniami i ropowicami. Nierzadko postaci te wymagają nawet drobno chirurgicznych zabiegów, np. nacięcia ropnia i opróżnienia go z ropy, albo nakłucia ropnia grubą igłą do zastrzyków, odessania strzykawką zawartości ropnej i przepłukania jamy ropnia roztworem odkażającym, np. rywanolem, albo roztworem antybiotyku (penicyliny, tetracykliny itp.).
W ciężkich przypadkach trądzika, zwłaszcza przy udowodnionej drogą laboratoryjną oporności bakterii na antybiotyki, stosuje się także sulfonamidy, a niekiedy nawet leki przeciwgruźlicze. W wielu przypadkach takie właśnie leki (przede wszystkim hydrazyd kwasu izonikotynowego) do¬prowadzają w ciągu kilku miesięcy do zadziwiającej poprawy tam, gdzie innymi, tradycyjnie stosowanymi środkami przeciwtrądzikowymi, polepszenia nie udało się osiągnąć.
Wiadomości te przytoczono po to, by pacjent cierpiący na trądzik ani nie dziwił się, ani tym mniej wpadał w panikę, gdy lekarz zapisze mu tabletki hydrazydu i każe przyjmować je przez kilka miesięcy bez przerwy: to wcale nie oznacza, że stwierdzono u chorego gruźlicę, znaczy tylko, że zastosowano oryginalną, a do tego zupełnie nieszkodliwą metodę leczenia. Wreszcie lekarz dermatolog stosuje często obok właściwego leczenia dermatologicznego również leczenie ogólne, wynikające ze stanu zdrowia pacjenta; czasem w przypadkach bardziej skomplikowanych dermatolog kieruje pacjenta na równoczesne leczenie do internisty, endokrynologa, ginekologa i innych specjalistów. Naczelną zasadą jest bowiem leczenie nie choroby, lecz chorego człowieka.
Gdy trądzik pod wpływem leczenia i upływu czasu zaczyna stopniowo ustępować, powstają nowe problemy, a wśród nich najważniejszy: usunięcie pozostałości i śladów po trądziku młodzieńczym. Niestety w wielu przypadkach trądzik pozostawia po sobie płytsze lub głębsze blizenki, czasem podobne do śladów po przebytej ospie naturalnej („dziobatość”). Niekiedy są to blizny głębsze, nawet wciągnięte, mocno szpecące.
Jest to zadanie trudne dla lekarzy i dla chorych, gdyż wyniki wysiłków leczniczych tylko częściowo spełniają nadzieje chorych. Dlatego też już w. czasie leczenia trądzika (czynnego) lekarze przestrzegają swoich pacjentów cierpiących na trądzik młodzieńczy przed samodzielnym, tzn. niefachowym wyciskaniem krost i zaskórników. Niemniej nawet ci młodzi ludzie, którzy bardzo skrupulatnie stosują się do tych przestróg, nie zawsze zdołają uniknąć blizenek. Jest to bowiem zależne przede wszystkim od głębokości procesu chorobowego. Tam, gdzie wykwit trądzikowy nie przekracza granicy skórno-naskórkowej, ustępuje bez pozostawienia blizny; gdzie proces chorobowy obejmuje poza naskórkiem także skórę właściwą, tam na pewno powstanie blizenka lub blizna.


Jednym ze sposobów zapobieżenia w części późniejszym bliznom sa kuracje złuszczające. Lekarze zapisują takie kuracje 1-2 razy do roku, gdy trądzik pospolity wykazuje pewną oporność na leczenie. Jak wspomniano wiele środków przeciw łojotokowych działa również złuszczająco, np. siarka (choćby w papce Kummerfeld), salicyl (w mieszankach odkażających), wreszcie słońce i kwarcówka.
Ale pod nazwą „kuracja złuszczająca” rozumie się tu zastosowanie takich środków I takich stężeń leków, które wywołują silny skutek: wyraźne i złuszczanie się naskórka i to złuszczanie dostatecznie głębokie.
Stosunkowo łagodną kurację złuszczającą można zastosować za pomocą maści o dość wysokich stężeniach kwasu salicylowego, rezorcyny i beta-naftolu (po 5%) oraz siarki (15%). Do zaróbki maściowej dodaje 81
się także szare mydło, które ułatwia oddzielenie się złuszczonego naskórka. Zazwyczaj taką maścią smaruje się wieczorem twarz (i ewentualnie plecy): pierwszego dnia pozostawia się mas przez kwadrans następnego wieczoru – przez 30 min. do 2 godz. nie dłużej. Po zmyciu maści złuszczającej można skórę posmarować cienko maścią łagodzącą np. kremem Nivea który pozostawia się do rana maść złuszczająca wywołuje lekki odczyń zapalny skóry, towarzyszący złuszczaniu.
Jeśli jednak po kolejnej ekspozycji odczyn byłby zbyt burzliwy (silne zaczerwienienie długotrwałe pieczenie obrzęk skory) należy przerwać zabiegi złuszczające na 2-3 dni i ograniczyć  się tylko do stosowania kremu łagodzącego. Po zupełnym wygaśnięciu odczynu można wznowić złuszczanie, ale nie przekraczając czasu ekspozycji, który jeszcze nie wywołuje  odczynu, np. jeśli silny odczyn nastąpił po 90-minutowej ekspozycji to po przerwie należy stosować ekspozycję już tylko 75 mi nutową i czasu tego nie przekraczać także w dniach następnych. Efekty tak przeprowadzonej kuracji złuszczającej są niezbyt szybkie i na pozór mało widoczne, choć zupełnie realne; Zaletą tej metody jest to, iż nie trzeba pozostawać w domu, można chodzić do szkoły, na uczelnię, do pracy, można pokazywać się ludziom zazwyczaj po trwającej 2-3 tygodnie kuracji złuszczającej następuje poprawa wyglądu twarzy i Wyraźne zmniejszenie się liczby wykwitów trądzikowych.

Top